Oszczędności

Dlaczego Twój magazyn 'zjada' 2700 zł miesięcznie?

Autor Marek Woźniak, Analityk Procesów·12 listopada 2024·6 min czytania

W zeszłym miesiącu odwiedziliśmy halę pod Grójcem, gdzie właściciel zastanawiał się, dlaczego przy 14 pracownikach zysk stoi w miejscu. Po dwóch dniach z ołówkiem w ręku i stoperem znaleźliśmy winowajcę: wózki widłowe robiły o 42 kilometry za dużo tygodniowo przez źle ustawione regały. To nie są teorie z podręczników, to konkretny zapach spalin i zmarnowane roboczogodziny, które kosztują dokładnie 2714 zł każdego miesiąca.

Puste przebiegi, czyli palenie pieniędzy w rurze wydechowej

Większość właścicieli firm produkcyjnych skupia się na cenie prądu czy surowca, zapominając o tym, co dzieje się między regałami. Na hali w Radomiu, którą audytowaliśmy w marcu 2024 roku, operatorzy wózków spędzali 23% swojego czasu na tzw. jeździe na pusto. Dlaczego? Bo strefa przyjęć była oddalona od najczęściej wydawanych towarów o 38 metrów. Wydaje się, że to mało, ale przy 47 kursach dziennie, jeden pracownik tracił 1,5 godziny tylko na samo przemieszczanie się bez ładunku. Licząc stawkę godzinową i serwis maszyny, to czysta strata.

Rozwiązanie nie wymagało drogich systemów IT. Wystarczyło przeanalizować, które 12 produktów rotuje najszybciej i przesunąć je bliżej rampy załadunkowej. Zastosowaliśmy prostą zasadę: to, co wyjeżdża codziennie, musi być w zasięgu 11 sekund jazdy wózka. Po dwóch tygodniach od zmiany układu, zużycie paliwa spadło o 14%, a magazynierzy przestali narzekać na nadgodziny, których nikt nie chciał płacić. Znamy zapach smaru i wiemy, że na hali liczą się sekundy, a nie ładne wykresy w Excelu.

Często spotykamy się z oporem, że 'zawsze tak stało i było dobrze'. Ale realia są takie, że koszt utrzymania jednego metra kwadratowego posadzki w 2024 roku wzrósł o 19% w porównaniu do roku ubiegłego. Nie stać Cię na trzymanie kurzu na produktach, które sprzedają się raz na kwartał, w miejscu, gdzie powinna być szybka rotacja. Przemeblowanie hali zajęło nam 3 wieczory, a zwrot z tej operacji nastąpił już po pierwszym pełnym cyklu rozliczeniowym. To są te konkretne oszczędności, o których nikt nie mówi głośno.

Wózek widłowy to nie taksówka, nie powinien robić pustych przebiegów po pustej hali.
Puste przebiegi, czyli palenie pieniędzy w rurze wydechowej

Powietrze pod sufitem, za które płacisz czynsz

Innym błędem, który regularnie wyłapujemy podczas audytów w Orzeł Strategii Group, jest niewykorzystana wysokość hali. Wielu przedsiębiorców składowuje towar do wysokości 2,2 metra, podczas gdy ich magazyn ma 6 metrów w świetle. To oznacza, że płacisz za ogrzewanie i wynajem 4 metrów sześciennych powietrza nad każdą paletą. W jednym z zakładów w okolicach Warszawy dołożenie dodatkowego poziomu składowania na 34 regałach pozwoliło zrezygnować z wynajmu zewnętrznego kontenera, co dało 1300 zł oszczędności miesięcznie od ręki.

Zamiast budować nową halę za setki tysięcy złotych, lepiej zainwestować w używane regały wysokiego składowania. Koszt montażu 18 dodatkowych gniazd paletowych zamknął się nam w kwocie 8400 zł. Inwestycja spłaciła się w mniej niż 7 miesięcy. Kluczem jest jednak odpowiedni dobór wózka – nie każdy 'paleciak' podniesie towar na 5 metrów, dlatego analizę zaczynamy od sprawdzenia floty, którą już masz. Nie namawiamy na zakupy nowych maszyn, jeśli stare mogą jeszcze popracować po drobnej korekcie logistycznej.

W Orzeł Strategii Group liczymy każdą złotówkę. Jeśli widzimy, że regały są przeładowane lub stoją zbyt rzadko, mówimy to prosto z mostu. Optymalizacja przestrzeni to nie tylko więcej towaru, to lepszy przepływ powietrza i niższe rachunki za wentylację. W lipcu 2024 roku pomogliśmy firmie z branży meblowej odzyskać 156 metrów kwadratowych powierzchni tylko poprzez zmianę kąta ustawienia regałów o 90 stopni. Brzmi banalnie? Może i tak, ale to pozwoliło im wstawić dodatkową linię do pakowania bez rozbudowy budynku.

17 minut szukania jednej śruby – ukryty koszt chaosu

Chaos w drobnych elementach to prawdziwa plaga mniejszych zakładów produkcyjnych. Widzieliśmy sytuacje, gdzie pracownik produkcji z pensją 45 zł brutto za godzinę, szukał specyficznego zaworu przez 17 minut. Jeśli taka sytuacja powtarza się 3 razy dziennie u 5 pracowników, tracisz blisko 3100 zł miesięcznie na samym 'chodzeniu i pytaniu'. Bez lania wody: to są pieniądze wyrzucone do kosza, bo w tym czasie maszyny mogły zarabiać na kolejnym zleceniu.

Wdrożenie systemu prostych etykiet i kolorowych stref (nawet bez drogiego skanera kodów) potrafi skrócić czas kompletacji o 31%. W pewnej firmie pod Płońskiem wprowadziliśmy zasadę: każda skrzynka ma swoje miejsce oznaczone taśmą na podłodze. Koszt taśmy? 120 zł. Efekt? Koniec z przestojami na linii, bo 'znowu zabrakło uszczelek', które w rzeczywistości leżały na drugim końcu magazynu pod stertą kartonów. To proste rozwiązania budują realny zysk.

W Orzeł Strategii Group nie wierzymy w skomplikowane systemy zarządzania, których nikt nie rozumie. Nasz Analityk Procesów, Marek, zawsze powtarza: system ma być tak prosty, żeby nowy pracownik po 15 minutach szkolenia wiedział, gdzie odłożyć klucz dziesiątkę. Jeśli Twoi ludzie muszą się zastanawiać, gdzie co leży, to znaczy, że tracisz marżę. Podczas ostatniego audytu u producenta części metalowych, wyeliminowanie błędów w wysyłkach (pomyłki w towarze) zaoszczędziło im 2340 zł miesięcznie na samych kosztach kurierów i reklamacji.

Porządek na magazynie to nie estetyka, to czysta matematyka zysku.
17 minut szukania jednej śruby – ukryty koszt chaosu

Oświetlenie i temperatura – ciche wydatki

Mało kto łączy układ magazynu z rachunkami za prąd, a to błąd. Regały zastawiające okna wymuszają używanie sztucznego światła przez 24 godziny na dobę. W jednej z hal, którą odwiedziliśmy, przesunięcie regałów o 2 metry w stronę ściany bez okien pozwoliło na wykorzystanie światła dziennego w strefie pakowania. Rachunek za prąd w kolejnym miesiącu był o 480 zł niższy. To może nie jest kwota, która rzuca na kolana, ale w skali roku daje prawie 6000 zł, które zostaje w Twojej kieszeni.

Podobnie sprawa wygląda z ogrzewaniem. Jeśli strefa przyjęć jest stale otwarta, a magazyn nie ma kurtyn powietrznych, ciepło ucieka szybciej niż myślisz. Optymalizacja polega na takim ustawieniu towarów, aby te najmniej wrażliwe na temperaturę stały przy bramach, tworząc naturalną barierę. Takie detale sprawiają, że Orzeł Strategii Group jest skuteczna – patrzymy na halę jako na jeden organizm, gdzie każdy element ma wpływ na wynik finansowy na koniec kwartału.

Szczerze mówiąc, większość firm, które audytujemy, ma potencjał do obniżenia kosztów o co najmniej 12% w ciągu pierwszych 30 dni. Nie robimy tego poprzez cięcie pensji, ale przez eliminację głupich błędów w logistyce. Przykład? Źle ustawione ładowarki do wózków, które wymuszały na operatorach przejazdy przez całą halę tylko po to, żeby podpiąć baterię. Przeniesienie gniazd bliżej strefy odpoczynku skróciło czas martwy o 12 minut na zmianę. Liczby nie kłamią.

Jak odzyskać te pieniądze w 19 dni roboczych?

Wiele osób pyta nas: 'Ile to będzie trwało?'. Odpowiedź brzmi: zazwyczaj zamykamy się w 19 dniach roboczych. Pierwszy tydzień to obserwacja i liczenie. Nie przeszkadzamy w pracy, stoimy z boku, patrzymy jak płynie towar. Drugi tydzień to przygotowanie planu zmian i konsultacje z brygadzistami – to oni najlepiej wiedzą, co ich denerwuje na hali. W trzecim tygodniu wdrażamy zmiany, zazwyczaj w weekendy lub na nocnych zmianach, żeby nie zatrzymywać produkcji.

Nie jesteśmy korporacyjnymi konsultantami w krawatach. Zakładamy odzież ochronną, wchodzimy na halę i pokazujemy palcem: tu ucieka pieniądz. Po zakończeniu naszych prac w Orzeł Strategii Group, dostajesz prosty raport na 3 strony. Nie ma tam lania wody, są tylko konkrety: co zmieniliśmy, ile to kosztowało i ile zaoszczędzisz w skali roku. Nasza średnia skuteczność to zwrot kosztu audytu w ciągu pierwszych 4 miesięcy od wdrożenia rekomendacji.

Pamiętaj, że każdy dzień zwłoki to kolejne 90 zł straty (licząc te wspomniane 2700 zł miesięcznie). Jeśli czujesz, że na Twoim magazynie panuje 'kontrolowany chaos', to prawdopodobnie ten chaos kosztuje Cię więcej, niż myślisz. Warto zainwestować w rzetelny audyt, zamiast zastanawiać się, dlaczego konkurencja może oferować niższe ceny. Oni prawdopodobnie już dawno policzyli puste przebiegi swoich wózków.