← Powrót do etapów
Krok 1 z 4

3 dni wizji lokalnej na hali

Nie szukamy błędów w tabelkach, tylko przy maszynach

Większość doradców prosi o dostęp do systemu i analizuje wykresy w klimatyzowanym biurze. My robimy to inaczej. Przez 3 dni Marek lub Robert są częścią Waszej hali. Nie przyjeżdżamy, żeby pouczać operatorów. Stoimy z boku ze stoperem i notesem. Obserwujemy, jak płynie materiał i gdzie tworzą się zatory, o których kierownik produkcji często nie ma pojęcia. Znamy zapach smaru i wiemy, że teoria z książek rzadko pasuje do polskiej rzeczywistości produkcyjnej.

W zeszłym miesiącu w zakładzie pod Grójcem zauważyliśmy, że operatorzy maszyn CNC tracą średnio 11 minut na każde przezbrojenie. Dlaczego? Bo klucze i uchwyty leżały w szafce na drugim końcu hali. Przy 7 maszynach i dwóch zmianach to konkretne pieniądze wyrzucone w błoto. Takich detali nie widać w Excelu. Widać je dopiero, gdy spędzi się 8 godzin przy linii, patrząc na ręce i ruchy pracowników. Liczymy każdą złotówkę, bo wiemy, że marża ucieka właśnie w takich drobnostkach.

Co dokładnie robimy przez te 72 godziny?

  • Mierzymy realny czas cyklu na 4 kluczowych stanowiskach pracy.
  • Sprawdzamy, ile czasu pracownicy tracą na szukanie dokumentacji lub narzędzi.
  • Analizujemy logistykę – czy wózki widłowe nie jeżdżą puste przez 34% czasu zmiany.
  • Rozmawiamy z ludźmi przy maszynach, bo oni najlepiej wiedzą, co ich blokuje.

Szczerze mówiąc, po pierwszym dniu często słyszymy od właścicieli, że "u nas zawsze tak było". Po trzecim dniu, kiedy pokazujemy na kartce, że prosta zmiana ustawienia dwóch stołów odzyska 14% wolnej przestrzeni, podejście się zmienia. Bez lania wody – dostajecie od nas listę konkretów, które można naprawić od poniedziałku. Nie potrzebujecie do tego drogich systemów IT, wystarczy dobra organizacja pracy i wyeliminowanie zbędnych kroków.

Bywa, że nasza obecność jest stresująca dla załogi, dlatego dbamy o normalną atmosferę. Nie jesteśmy kontrolą z urzędu, tylko wsparciem dla firmy. Wyjaśniamy pracownikom, że szukamy ułatwień dla nich, a nie powodów do zwolnień. Konkrety z hali to podstawa naszej pracy. Na koniec wizji otrzymujecie raport, który ma 4 strony – same fakty i liczby, bez zbędnego gadania o wizji i misji.

Heads-up: Nie bierzemy więcej niż 2 takie audyty w miesiącu. Chcemy mieć pewność, że Marek osobiście sprawdzi każdą maszynę i nie przeoczy żadnego wąskiego gardła. Dzięki temu nasze rekomendacje są trafne w 93% przypadków już przy pierwszym wdrożeniu.

Znamy zapach smaru Obserwacja maszyn